Zapewne Maszwiele Pytań & Watpliwości

Postaram się je rozwiązać .

Zapewne Czegoś Szukasz

Wiara rodzi pytania, a szukanie odpowiedzi jest naturalnym elementem drogi każdego z nas.

W tej sekcji znajdziesz konkretne odpowiedzi na pytania o nasze wartości i funkcjonowanie

Strona ta została założona przez osobę świecką – z porywu serca i głębokiej wdzięczności dla Najświętszej Maryi Panny za ocalenie po ataku złego ducha. Początkowo jej główną treścią była Nowenna Pompejańska – ten prawdziwy „atom wśród modlitw” – jednak to Święty Michał Archanioł zdominował naszą drogę. Strona stała się w Polsce miejscem numer 1 na Jego wezwanie, przyciągając tych, którzy szukają ratunku i stają do walki ze złymi duchami, „które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą”.

To, co tu widzisz, to niewinny cud – realna odpowiedź MAMY na nasze wołania. Wiemy, że ludzkie problemy leżą u stóp Grzechu, którego ojcem jest… wiecie kto. Ale Michał, jako Boski Pogromca, wiernie chroni dzieci Mamy. Teraz zaś Mama wzywa nas na kolejny stopień – do pomocy już nie tylko wirtualnej. Z rozeznania jasno wynika, że jako świeccy, jako Jej dzieci, mamy pomagać drugiemu człowiekowi realnie – namacalnie i duchowo. Dlatego właśnie powołujemy do życia Fundację (więcej o tym wkrótce).

 

Tym cudem jesteście Wy i Wasza obecność. To, co dzieje się na tej stronie, w „normalnym”, komercyjnym świecie byłoby niemożliwe. Bez budżetów reklamowych, bez opłat i marketingu, ta witryna stała się numerem 1 w Polsce i poza jej granicami dla osób wzywających Świętego Michała Archanioła.+1

Zapewne te pozycje to cud – w rankingach jesteśmy wyżej nawet niż oficjalne zakony (Michalici), co po ludzku jest trudne do wytłumaczenia. Co tydzień trafia tu ponad 10 000 osób szukających ratunku. Piszecie do nas, pomagamy sobie nawzajem, rozwiązujemy problemy – czasem tak trudne i bolesne, że po ludzku nie byłbym na nie gotowy.

Dlatego, widząc ten ogrom potrzeb, zmieniłem tę stronę w bardziej świadome dzieło. Dodałem jej „niewidzialne” wsparcie techniczne – nowoczesne rozwiązania, które po cichu pracują dla Mamy i Michała, wspierając cyfrowo tę duchową walkę. Wciąż nie rozumiem: dlaczego akurat JA i to skromne miejsce, które stworzyłem? To pozostaje tajemnicą. Ale… Mamo, dziękuję.

 

Zdecydowanie NIE. Nigdy na to nie pozwolę.

Mamy jednak jasne rozeznanie: musimy działać tu i teraz, szerząc wiarę wszystkimi dostępnymi kanałami, jakie mamy na ziemi. Nie możemy być bierni, bo Ewangelia stawia sprawę jasno:

„Wy jesteście solą dla ziemi. Lecz jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić? Na nic się już nie przyda, chyba na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi”. (Mt 5, 13)

My chcemy być solą, która ma smak. Mamy być tym ziarenkiem soli w oku zła tego świata.

Dlatego właśnie wspieramy Fundację św. Michała Archanioła – nie finansowo, ale technicznie, mentalnie i naszymi potężnymi zasięgami. To dzięki tej współpracy możemy promować film o Świętym Michale, niosąc Jego wizerunek dalej w świat.

Jednocześnie, aby działać realnie, zaczynamy zbierać środki na powołanie naszej własnej Fundacji. Uruchamiamy sklep online z wartościowymi książkami, płytami i filmami – wszystkim tym, co pomaga w duchowym wzroście.

Gdzie trafi zysk z tego sklepu? W całości zasili cele naszej Fundacji. Będziemy pomagać:

  • Dzieciom w wielu wymiarach, zwłaszcza tym z najuboższych rodzin.
  • Młodzieży opuszczającej domy dziecka, która stawia swoje pierwsze, trudne kroki w dorosłość i potrzebuje wsparcia na starcie.
  • Ludziom starszym i wykluczonym, którzy nie radzą sobie z podstawowymi sprawami codziennego bytu.

Jeśli więc zobaczycie tu ofertę sklepu, wiedzcie, że to nie komercja, ale realne wsparcie dla najbardziej potrzebujących. Ja zrzekam się zysku. Ogłaszam to teraz i zapiszę w statucie: moja praca to wolontariat. Wasze zakupy pokrywają jedynie realne koszty tego dzieła osadzonego w twardych realiach finansowych tego świata.

 

Wiem, że w dzisiejszym świecie same słowa to za mało. Internet pełen jest obietnic bez pokrycia, dlatego Twoja ostrożność jest nie tylko zrozumiała, ale i potrzebna.

Jednak Pan Jezus zostawił nam najpewniejszy sprawdzian wiarygodności, mówiąc wprost:

„Poznacie ich po ich owocach. Czy zbiera się winogrona z ciernia, albo z ostu figi?” (Mt 7, 16)

Nie proszę o ślepą ufność, ale o to, byś patrzył na owoce tego dzieła. Ci, którzy już nas znają i doświadczyli tu realnego wsparcia, obiecali dać swoje świadectwa. Niebawem je tutaj zobaczycie. To będą dowody, których nie da się sfałszować – historie konkretnych ludzi, a nie marketingowe hasła.

Zostań, obserwuj i oceniaj nas po tym, co robimy, a nie po tym, co mówimy.

 

Masz więcej pytań?

Pytania O Naszą Mamę .

Wiele osób próbuje „wyciąć” Maryję z wiary, twierdząc, że to „tylko człowiek”, zwykła kobieta, która spełniła zadanie i odeszła w cień. To błąd, który odziera chrześcijaństwo z jego głębi.

Musisz zrozumieć jedną, kluczową rzecz: Jezus nie zaczął istnieć w Betlejem. On JEST – istniał jako Słowo u Boga na długo przed stworzeniem świata. Będąc w Niebie z Ojcem, widział całą historię ludzkości i spośród nieskończonej liczby opcji, świadomie wybrał swoją drogę na ziemię. Nie wybrał zejścia w chwale na obłokach, nie wybrał pałacu. Wybrał Maryję. To Ona stała się Jego „bramą”.

To właśnie o ten plan – o Wcielenie Boga w człowieka – Szatan był zazdrosny. Tradycja mówi, że ten najpiękniejszy z aniołów „zepsuł się” i zbuntował, bo nie mógł znieść pychą, że Bóg tak wywyższy kruchą ludzką naturę, jednocząc się z nią. Dlatego nienawidzi Niewiasty, która ten plan umożliwiła.

Zastanów się logicznie: Żaden normalny, kochający syn nie zostawia swojej Matki, nie udaje, że jej nie zna, ani nie pozwala jej obrażać. A my mówimy o Synu, który jest samą Miłością. Jezus dał nam Ją za Matkę pod krzyżem nie bez powodu. W Kościele Katolickim Maryja nie zasłania Boga – Ona jest Najkrótszą Drogą do Niego. Jest kluczem, który Syn sam wybrał, by otworzyć sobie drzwi do naszego świata. Ignorowanie Jej to ignorowanie wyboru samego Boga.

 

To nie było zaplanowane. To była konieczność chwili. Początkowo była tu tylko cicha modlitwa różańcowa, ale czasy się zmieniły. Zło przestało się ukrywać w cieniu – stało się bezczelne, głośne i agresywne. Wchodzi w nasze rodziny, niszczy psychikę, rozbija małżeństwa.

Kiedy „zwykłe” metody zawodzą, a psychologia rozkłada ręce, Bóg posyła na front swojego najlepszego Żołnierza. To Michał Archanioł – Książę Wojsk Niebieskich. On nie jest pulchnym aniołkiem ze starych obrazków. Jest Potęgą, przed którą drży całe piekło.

Dlaczego On? Bo jest specjalistą od zadań niemożliwych. Jest jedynym, który już raz strącił Szatana z Nieba i wie dokładnie, jak zrobić to ponownie – w Twoim życiu. Maryja przygotowuje serce, jest naszą Matką i Ucieczką, ale to Michał jest Hetmanem, który z mieczem Prawdy staje w drzwiach Twojego domu i mówi złu prosto w twarz: „Któż jak Bóg!”.

Ta strona stała się Jego twierdzą, bo tysiące ludzi szuka dziś nie tylko pocieszenia, ale realnej obrony. A nikt nie broni skuteczniej niż On.

 

Wiele osób myśli, że różaniec to tylko monotonne powtarzanie słów. Błąd. To najpotężniejsza broń, jaką niebo dało nam do ręki. Jeśli święty Michał jest Generałem, który prowadzi natarcie na zło, to Maryja poprzez Różaniec dostarcza nam amunicję.

Nowenna Pompejańska to kaliber ciężki – to prawdziwy duchowy atom.

Dlaczego? Bo wymaga od Ciebie ofiary czasu i żelaznej dyscypliny przez 54 dni. To nie jest „magiczne zaklęcie”, ale twarda szkoła zaufania. W tym czasie zły duch szaleje, bo wie, że traci grunt pod nogami. Ale Ty masz w ręku łańcuch, który pęta zło, i tarczę, o którą łamią się zatrute strzały.

Mama nigdy nie wysyła swoich dzieci na wojnę bezbronnymi. Daje nam Różaniec, byśmy mieli czym walczyć o to, co po ludzku wydaje się przegrane: o rodziny, o zdrowie, o nawrócenie. To długa droga, czasem przez łzy i zmęczenie, ale na jej końcu czeka realne Zwycięstwo.